Mac DeMarco znowu to zrobił! – Recenzja „This Old Dog”

No i doczekaliśmy się. Najnowszy, trzeci już długogrający album od Mac’a DeMarco „This Old Dog” ukazał się jakiś czas temu. Recenzje póki co zbiera pozytywne. Nie inaczej będzie u mnie. Ale po kolei.

Jak to jest, że ten Kanadyjski skurczybyk z taką lekkością i jakby od niechcenia wydaje tak świetne płyty? Debiutancki „2” z 2012 roku pokazał, że mamy do czynienia z kimś nietuzinkowym i ciekawym.  Dwa lata później ukazał się GENIALNY „Salad Days„, który uważam za najdoskonalsze dzieło Mac’a. Jego „Passing Out Pieces” przez długi czas był moim dzwonkiem w telefonie. Nie minął rok, a DeMarco wydał kolejny mini-krążek „Another One„, który znowu zachwycił! Teraz mamy 2017, a słynny Pepperoni Playboy znowu zachwyca.

Mac DeMarco niczym Bob Dylan, przy pomocy akompaniamentu gitary, swojego głosu i zmysłu do piosenek uwodzi nasze uszy. Udowadnia to już opener „My Old Man„. Trochę niepozorna piosenka, ale kurcze jak to łapie! A dalej jest tylko lepiej. W „This Old Dog” muzyk ponownie łapie nas swoim sentymentalizmem i senno-narkotycznym nastrojem. Trzeci w zestawie „Baby You’re Out” brzmi jak zaginiona piosenka Dylana, w której autor rzuca zagadkowe: „Remember all the faces still unseen / And soon enough, you’ll see just what I mean„.

For The First Time” to perełka kompozycyjna. Świetna partia basu wprowadza nas w klimat, a elementy klawiszowe dają całości kolorytu. Tym utworem DeMarco udowadnia, że ma nosa do ciekawych brzmień i potrafi je zgrabnie połączyć. W piątym „One Another” muzyk eksploruje gitarą brzmienie południowych stanów i podpowiada co by nagrywał Johnny Cash, gdyby żył i był Kanadyjczykiem. W połowie krążka, znajdujemy krótką balladę „Sister” a kolejny „Dream From Yesterday” za pomocą syntezatora wprowadza nas w letni, leniwy nastrój. Numer 9, czyli „A Wolf Who Wears Sheeps Clothes” to ponowna próba zabawy w Dylana za pomocą harmonijki. Za „One More Love Song” mówi już sam tytuł a „On The Level” wprowadza nieco psychodeli na ten album. A jak dobrze wiecie, za ten specyficzny klimat najbardziej uwielbiamy produkcje Mac’a DeMarco. W „Moonlight River” artysta nieco się rozszalał, gdyż to najdłuższy kawałek na płycie. 7 minutowy kolos w otoczeniu 2-3 minutowych kolegów robi inne wrażenie. Całość kończy spokojne „Watching Him Fade Away”.

This Old Dog” to krążek na wysokim, bardzo dobrym poziomie. Co prawda Mac DeMarco przywyczaił nas do tego, że jego albumy to nie przelewki. Nie mniej fajnie, że nie rozczarował nas. Świetne kompozycje łączą w sobie spokój, lekkość, fajne melodie i specyficzny klimat. No i co najważniejsze, każda część tej płyty jest odmienna od reszty, przez co nie możemy mówić o nudzie. Śmiało możemy się kłaniać przed Kanadyjczykiem, wykonał swoje zadanie perfekcyjnie. Ocena: 9/10.

Reklamy

5 uwag do wpisu “Mac DeMarco znowu to zrobił! – Recenzja „This Old Dog”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s