Ile jesteś w stanie poświęcić dla sławy? – recenzja Starry Eyes

starry-eyesIle jesteś w stanie poświęcić dla sławy? Głowna bohaterka filmu „Starry Eyes” jest w stanie oddać dla sukcesu wszystko. Zdrowie, urodę, przyjaciół, pracę…. Jednak czy takie poświęcenie jest tego warte? Zacznijmy od początku. Film wyreżyserowany przez duet Kevin Kolsch – Dennis Widmyer przedstawia typowych, młodych mieszkańców Los Angeles. Mają wielkie plany i nieprzeciętne ambicje – chcą podbić przemysł filmowy. Jednak wszystko kończy się na słowach, a ich życie to praca za najniższą krajową i nieustane imprezki. Jedynie Sarah (W tej roli Alex Essoe) nie poprzestaje na słowach i stara się realizować swoje marzenia. Pracę kelnerki w fast foodzie łączy z uczęszczaniem na wszelkiego rodzaju castingi. W końcu zostaje zauważona przez Astraeus Pictures. Jednak by otrzymać główną rolę w filmie, będzie musiała poświęcić nie tylko obecną pracę i przyjaciół, ale także duszę.

Starry Eyes” nie jest typowym horror. Brakuje tutaj rąbanki siekierą i hektolitrów krwi. Nie oznacza to jednak, że nie ma w nim krwistych scen, gdyż pojawiają się w drugiej części filmu. Duet reżyserki skupił się na przedstawieniu problemów współczesnego pokolenia X a także dążenia do sławy. Grupa przyjaciół Sary, wciąż opowiada o wielkim projekcie – o filmie, który chcą razem nakręcić. Jednak jedyna rzecz, którą obserwujemy w ich zachowaniu to imprezowanie. Wspomniana tematyka została przedstawiona w konwencji horroru, gdyż główna bohaterka by zostać gwiazdą filmową podpisuje pakt z wyznawcami szatana. By zyskać sukces musi się przekształcić i zerwać z przeszłością. Szczerze powiedziawszy – podobają mi się tego typu filmy, które pod przykrywką obrazu grozy mają ciekawe przesłanie.

Starry_Eyes_Still__1.2.3Dużym atutem „Starry Eyes” jest forma w jaki ten film został zrealizowany. Odniesienia do kina z lat 80 są widoczne gołym okiem. Długie ujęcia z dalszej perspektywy, całkowity brak efektów CGI a także elektroniczna muzyka w tle w pełni oddają duch kina grozy lat 80. Nie jest to pierwszy obraz tego typu, który oglądam w ostatnim czasie. Podobne nawiązania były zauważalne w „The Guest” oraz „Let Us Prey„. Jeżeli już mowa o muzyce, to jest ona kapitalna i dodatkowo potęguje poczucie niepewności. Wystarczy się wsłuchać w TEN utwór by zrozumieć.

Na koniec warto wspomnieć o odtwórczyni głównej roli, czyli Alex Essoe. Aktorka urodzona w Arabii Saudyjskiej nie ma bogatego filmowego CV, gdyż do tej pory grała głównie epizody. Jednak rolę opętanej Sary odegrała wprost kapitalnie. Sceny szału podczas przesłuchań czy też końcowa sekwencja przeobrażenia to majstersztyk w jej wykonaniu. Myślę, że po tym obrazie nie będzie narzekać na brak propozycji. Reszta aktorów nie wyróżniła się szczególnie, aczkolwiek odegrała dobre tło do popisu Pani Essoe.

Podsumowując „Starry Eyes” to kapitalny obraz, który łączy w sobie dramat oraz horror. Co więcej porusza ważne problemy dotyczące współcześnie żyjących młodych ludzi oraz kwestie dążenia do sławy za wszelką cenę. Obraz został zrealizowany na wzór kina lat 80, co stanowi ogromy plus. Jeżeli ktoś poszukuje horroru, który daje do myślenia oraz dodatkowo cieszy oko i ucho – powinien obejrzeć obraz duetu reżyserskiego Kolsch – Widmyer. Ocena: 8/10.

Advertisements

Jedna uwaga do wpisu “Ile jesteś w stanie poświęcić dla sławy? – recenzja Starry Eyes

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s