Run The Jewels – Run The Jewels

killer-mike-elpRun The Jewels to dziecko dwóch będących na fali w ostatnim czasie raperów. Mowa o El Producto, który okazuje się jednym z najzdolniejszych producentów oraz Killer Mike’u, który rapuje już od 10 lat jednak dopiero teraz pokazał swoją wielkość. Obu panów łączy fakt, że w zeszłym roku nagrali RE-WE-LA-CY-JNE albumy. „R.A.P. Music” Mike’a doceniłem na zeszłorocznym podsumowaniu, natomiast po przesłuchaniu „Cancer for Cure” żałowałem, że odkryłem ten LP dopiero w tym roku. Będąc na fali poszli za ciosem i nagrali wspólnie „Run The Jewels„.

Jest to co prawda krótki materiał (33 minuty), ale dzięki temu zabiegowi nie znajdziemy tutaj ani jednej niepotrzebnej muzycznej sekundy. 10 piosenek zawartych na krążku, który raperzy udostępnili w sieci za friko są idealnie skomponowane. El-P wraz z Killer Mikem poszli drogą Beastie Boys wymieniając się wersami co dodaje pewnego rodzaju dynamiki. Oczywiście to Mike jest w tym duecie rozgniewanym żądłem, który rzuca rewelacyjne wersy nabijając się z Watch The Throne: „Niggas will perish in Paris, niggas is nothing but parrots” czy też przedstawia się w ten sposób: „My name is Michael Render / And we are the new Avengers„. El-P oczywiście idealnie dopełnia się swoim spokojnym głosem jednak to beaty jego produkcji najbardziej zachwycają. Mamy tutaj powrót do lat 80., sporo elektroniki i rzucone od czasu do czasu łakocie w postaci gitarowych solówek. Pod względem produkcji jest to pierwsza liga i przypomina zeszłoroczne podkłady EL-P na „Cancer for Cure„. Sam Killer Mike docenił robotę El Producto: „Producer gave me a beat / Said it’s the beat of the year / I said El-P didn’t do it / So get the fuck outta here„.

run the jewelsRun The Jewels” jest kolejnym mocnym kandydatem w walce o album roku. Swoim materiałem przebili zarówno Kanye Westa jak i nudnego Jay-Z. To co wyrabiają chłopaki za oceanu w tym roku przyprawia o ból głowy, przeważnie o tej porze wiedziałem mniej więcej komu się trafi miano numer 1. Teraz absolutnie nie wiem komu, wystarczy zobaczyć ostatnie recenzje, które wrzucam. Jednak jedno jest pewne. Kapitalne LP połączonych sił Mike’a z El-P będzie w czołówce. Nagrali oni wyśmienity krążek, z świetnymi linijkami Mike’a, elektronicznymi podkładami najwyższych lotów El-P, który dodaje nowej świeżości w hip-hopie. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że zrobili to zupełnie naturalnie bez żadnej napinki. Pozdro dla wschodniego wybrzeża. Ocena: 9/10.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s