David Bowie – The Next Day

david bowie the next dayPo 10 latach przerwy powrócił legendarny David Bowie. Ale czy współczesny świat potrzebuje jeszcze ekscentrycznego Anglika?

Jego powrót był tak jak on sam. Niespodziewany i energiczny. Nagle po 10 latach ciszy David Bowie, Bołi, BAaaaaałi ogłasza: „ej, nagrałem płytę, chcecie posłuchać?”. Zawrzało. „The Next Day” obok nowego wydawnictwa My Bloody Valentine było najczęściej komentowaną płytą tego roku. Już w tym momencie można odpowiedź na zadane pytanie na początku – Tak, świat cholernie potrzebuje jego muzyki. Mimo, że okres tak zwanego „szczytowania” Bowiego minął 30-40 lat temu i obecnie mało ludzi wie o co chodzi z tym całym „Hunky Dory” czy też „Ziggy Stardust’em” to takie płyty jak „The Next Day” wiele wnoszą do współczesnej muzyki.

Nie od dziś wiadomo, że Bowie to muzyczny kameleon, który potrafi dopasować się do każdych czasów i robić swoje. Oczywiście pod tym całym płaszczykiem unowocześniania swojej muzyki za każdym razem czuć lekką nutkę melancholii i tęsknoty za młodzieńczymi latami. Nie inaczej jest na „The Next Day”. Jest to fajna, gitarowa płyta w której sporo rockowej energii jak i sennych ballad. Trudno oprzeć się urokowi „The Star (Are Out Tonight)”, nie docenić świetnej linii melodyjnej w „Valentine’s Day” bądź nie tupać nogą przy „Boss of Me”. To elegancka płyta. Sam 66-letni muzyk jest momentami hipnotyzujący, dramatyczny, literacki, trochę teatralny i przerysowany. Czyli tak jak zwykle, pasjonuje i wciąga swojego słuchacza.

Gdyby skoncentrować się na tematyce albumu to nie odbiega ona od innych płyt nagranych przez tak zwane żywe legendy. Sporo przemyśleń, refleksji o samotności, o życiu i śmierci czy też o sobie samym no bo jak inaczej interpretować fragment z „Heat”„And I tell myself, I don’t know who I am”.

Pomników nikt za tą płytę nie będzie mu stawiał, ale jedno jest pewne. David Bowie pokazał, że wciąż jest w grze i trzyma rękę na pulsie. Warto poświęcić dłuższą chwilę dla „The Next Day”. Ocena: 7/10.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s