Everything Everything – Arc

everythinh eveything arcOkładka okropna, ale każdy zna przysłowie: „Nie oceniaj książki po..”.

Everything Everything powraca po 3 latach przerwy z nowym longplayem. Oczywista oczywistość. Naturalna kolej rzeczy, czas najwyższy – powie słuchacz. Obecnie w branży muzycznej przerwa między kolejnymi płytami to góra magiczne 3 lata. Inaczej grozi zapomnienie. Oczywiście są wyjątki, dobrym przykładem jest My Bloody Valentine, które zrobiło sobie ponad 20-letnią przerwę. Im jednak wszystko się przebaczy. A co słychać u naszych Brytyjskich kolegów?

„Man Alive” z 2010 roku to była oryginalna i odkrywcza płyta. Wszyscy byliśmy zdumieni nowym podejściem do indie-popu. Album zebrał pochlebne recenzje. Troszkę inaczej jest z „Arc”. Jak tak sobie czytam opinie o tym krążku to widzę dwa podejścia do tematu. Z jednej strony zespół jest zachwalany przez recenzentów za utrzymanie poziomu i większą przebojowość utworów. Z drugiej natomiast oskarża się chłopaków o „sprzedanie się” i nagranie nudnych, przewidywalnych utworów. Prawda jak zwykle jest po środku.

Owszem „Arc” to płyta bardziej przebojowa. Dla mnie to oczywiście jest plus. Cenie sobie energie zgromadzoną w „Cough Cough” czy też chwytliwość gitary w „Radiant”. Jednocześnie jednak zespół stracił na swojej oryginalności i to słychać. Unikatowość „Man Alive” została w pewnym stopniu utracona, w dodatku „Arc” wydaje się być płytą nierówną. Mimo to trudno oprzeć się urokowi ich grania. Falsetowy głos Jonathana Higgsa plus melodyjne gitary wciąż na mnie działają. Poza tym piosenki z tego krążka mile mi się kojarzą z ich koncertu z Łodzi, kiedy grali jako support dla Muse. „Arc” to płyta solidna, miła i uprzejma aż do bólu, warto poświęcić jej chociaż jedno popołudnie. Ocena: 6/10.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Everything Everything – Arc

  1. też byłam na tym koncercie w Łodzi i wtedy po raz pierwszy usłyszałam Everything Everything.ale nie pamietam zbyt wiele z ich koncertu, ale to nie dlatego, że był nudny.poprostu nie pamietam:);)moja wina…moja wina.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s