of Montreal – Paralytic Stalks

Kolejna porcja smutnych piosenek na wesoło w wykonaniu Kevina Barnesa.

Wydawałoby się, że of Montreal najlepsze lata ma za sobą. Zwłaszcza niesamowity był dla nich okres 2004 – 2007, który był pewnego rodzaju apogeum w ich twórczości. Zespół z Athens wydał wtedy „Satanic Panic in Attic”, „The Sunlandick Twins” oraz „Hissing Fauna, Are You the Destroyer?”. Każda z tych płyt wiele wniosła do gatunku odrealnionego popu i zebrała świetne recenzje. Potem był pamiętny koncert na Offie po czym nastąpił dziwny okres. Następne płyty nawet nie zbliżyły się do poziomu poprzedniczek. Być może formuła częstego wydawania płyt zebrała żniwo wypalając pomysły zespołu? Może problem tkwił głębiej w głowie Kevina Barnesa? Bo „Skeletal Lamping” oraz „False Priest” to krążki moim zdaniem mocno słabiutkie.

Dlatego też nie miałem zbyt dużych oczekiwań od tegorocznej propozycji zespołu. Po pierwszym przesłuchaniu „Paralytic Stalks” moje zdanie się nie zmieniło. Zadziałało chyba złe nastawienie. Jednak im więcej czasu poświęcałem tej płycie to tym lepszą opinię o niej miałem. Ostatecznie mogę stwierdzić, że of Montreal wracają do formy, bo na „Paralytic Stalks” są na prawdę dobre momenty, które pokazują, że Kevin Barnes nie zapomniał tworzyć odjazdowych, zakręconych i przede wszystkim kolorowych popowych kawałków. Oczywiście nie jest cały czas superancko, pojawiają się dłużyzny, momenty słabe. Jednak całość stoi na całkiem przyzwoitym poziomie. Dlatego z czystym sumieniem szósteczkę mogę dać. Ocena: 6/10.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s