Cloud Nothings – Attack on Memory

A już myślałem, że w 2012 roku będziemy słuchać wyłącznie chillwave’u i spóźnionego dubstepu w wydaniu komercyjnym.

A tu amerykańska grupa Cloud Nothings zrobiła istne wejście smoka ze świetną płytą „Attack on Memory”. Chyba tak energicznego, świeżego grania nie słyszałem od czasów świetności grupy Trail of Dead. Swoją drogą obie kapele mają wiele ze sobą wspólnego. Mianowicie, grupa z Cleveland (Ohio) inspiruje się legendarnym zespołem z Austin w Teksasie. Słychać to w rozbudowanym, epickim „Wasted Days” jak i energicznych, brudnych, punkowych „Separation” czy też „No Sentiment”. Natomiast pierwszy utwór na płycie o dekadenckiej nazwie „No Future/No Past” kojarzy mi się z twórczością grupy Liars. Nie brakuje jednak na „Attack on Memory” bardziej melodyjnych dźwięków gitar. Chłopaki z Cleveland zostawili je na sam koniec a reprezentowane są przez „Our Plans” oraz ostatni „Cut You”.

Przejdźmy do spraw technicznych. Od dzisiaj jestem ogromnym fanem perkusisty tej grupy. To co wyczynia ten koleś przy bębnach i talerzach przypomina mi wyczyny Grega Saunier’a z grupy Deerhoof. Sami zobaczcie. Gitary również dają kopa. Wokal jest raczej skromnym dodatkiem do całości, jednak to nie przeszkadza ze względu na specyfikę tej muzyki. Ponadto Cloud Nothings to grupa dość młoda, bo powstała w 2009 roku a już mają na koncie trzy płyty. Nie słyszałem dwóch wcześniejszych, jednak to co jest na tej wydanej 25 stycznia 2012 roku wskazuje, że należy przyjrzeć się bliżej tym chłopaczkom.

Cloud Nothings udowadniają na tej płycie, że energiczne indie rockowe granie ma jeszcze wiele słuchaczowi do zaoferowania . I mimo, że słuchając tego wydaje nam się, że już to kiedyś słyszeliśmy to uświadamiamy sobie, że ta muzyka nigdy nam się nie znudzi. Ocena: 8/10.

Reklamy