Atlas Sound – Parallax

Najchudszy człowiek świata wydaje jedną z najgrubszych płyt tego roku.

Bradford Cox pomimo chorób, które dręczą jego ciało jest jednym z najbardziej płodnych artystów ostatnich 5-6 lat. Pomijając Atlas Sound, który wydaje się być jakby tym „drugim” projektem mamy jeszcze przecież Deerhuntera, który przynajmniej raz na dwa lata wypuszcza coś nowego. W przerwach jednak Bratford działa jako Atlas Sound a tej jesieni pokazał się już trzeci album tej solowej formacji. I co by nie mówić ta nowa płyta jest na bardzo dobrym poziomie.

Mi osobiście bardziej się podoba niż poprzednie wydawnictwa Atlas Sound (Nie będę natomiast porównywał tej płyty do płyt Deerhuntera). Bradford Cox ma głowę i serce do pisania ciekawych, fajnych piosenek. Parallax to zlepek 14 świetnych utworów. Zaczyna się od energicznego i magicznego „The Shakes”. Jednak przy „Amplifiers” i „Te Amo” zwalnia tempa. „Mona Lisa” dostarcza sielankowej atmosfery przy countrowych dźwiękach klasycznej gitary i harmoniki. „Praying Man” podgrzewa atmosferę odpoczynku dzięki prostemu zabiegowi „sha la la la”. Natomiast przy „Doldrums” odpływamy w krainę chmur, gór, jezior i sadzawek. Plusior za gitarę w „Angel is Broken” oraz mega plusior za rewelacyjny „Lightworks„, gdzie każdy moment piosenki mimo swej banalności jest po prostu genialny. Całość kończy dwuczęściowy, intrumentalny „Quark Park„.

„Parallax” to mocno piosenkowy album, który wydaje się być pozycją obowiązkową tej wiosennej jesieni. Bardzo go przyjemnie się słucha, duże brawa dla Bradforda Cox’a. Ocena: 8/10.

Posłuchaj

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s