The Kurws – Dziura w Getcie

Czas na recenzje jednej z najciekawszych polskich płyt wydanych w tym roku.

Muszę przyznać, że pomysł na zespół przypadł mi do gustu. Zabawna, ironiczna nazwa (świadome nabijanie się ze wszystkich zespołów The cośtam’s), granie muzy instrumentalnej, tytuły piosenek w stylu mogwaia („The Kurws Dzieciom”) no i na koniec energiczny, ciekawy materiał na płycie. Sam zespół o sobie pisze tak: „The Kurws powstało w maju 2008 roku, jako spontaniczna konsekwencja sesji ping-pongowej, która zeszła do podziemia, gdzie tkwi do dziś. Sięgnęli po brzmienia wyrastające z tradycji punk-rocka jak i rock’n’rolla, garage/surf, kraut-rocka, zgniłego funk, nowojorskiego no-wave czy brytyjskiej sceny post-punkowej.”

Jako były „ping-pong’owiec” naszego lokalnego klubu przybijam piątkę. Kurws to z pewnością najciekawszy debiut tego roku. Mimo, że sama płyta Dziura w Getcie powyżej siódemki nie podskoczy i generalnie dupy nie wyrywa to ja i tak bije brawo. Ciężko w naszym kraju wybić się bez takiego radiowego singla. Jednak jeszcze ciężej jest nagrać dobrą, równą płytę, która zaciekawi. A to im się z pewnością udało. Zabawa z psychodelicznymi odjazami Franka Zappy i przełożenie ich na nasze polskie, szare i brudne podwórko zdała egzamin. Mam nadzieje, że zagrają hymn Polski na Euro 2012. Ocena: 6/10.

posłuchaj

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s