Jay-Z and Kanye West – Watch The Throne

Nie minął nawet rok od wydania My Beautiful Dark Twisted Fantasy a Kanye West w kolaboracji z „najlepiej zarabiającym raperem świata” wypuszcza kolejną porcję dobrej muzyki.

Długo czekać nie trzeba było by Kanye znowu cieszył nasze uszy. Mianowicie projekt, który postanowił stworzyć z Jay-Z wydał niedawno długogrający album a sami zostali określeni jako The Throne, jednak ze względów marketingowych lepiej brzmi po prostu Jay-Z and Kanye West. Jak wiadomo muzyka już od jakiegoś czasu jest w erze kolaboracji, jednak jak głosi stare piłkarskie porzekadło „nazwiska nie grają”. Toteż nie wszystkie projekty, które świetnie wyglądały na papierze zawsze ze sobą współgrały. Wyjątkiem jest Snoop Dogg, człowiek, który współpracował chyba już z każdym. Jednak naszej dwójce udało się, z resztą już na My Beautiful Dark Twisted Fantasy można było usłyszeć Jay-Z, który pasował.

Skąd te ciągłe nawiązania do płyty Kanye Westa? Wystarczy posłuchać i od razu słychać, że jest to po prostu My Beautiful Dark Twisted Fantasy vol.2 tylko, że z obkrojonym featuringiem, który stanowi Beyonce, Frank Ocean, Otis Redding oraz Mr Hudson a także większym zaangażowaniem Jay-Z. Jednak co jest również zauważalne, nie jest to kopiowanie samego siebie bo na Watch The Throne usłyszymy także wiele świeżych nowych pomysłów, które bardzo dobrze wpisują się w konwencję poprzedniej płyty Kanye.

Duet ten udowadnia na tym albumie, że mają oni jajca. Obydwaj posiadają świetną nawijkę oraz fajne pomysły. Kreatywność Kanye Westa plus skuteczność Jay-Z dała ciekawy i fajny rezultat. Bawią się oni konwencjami łącząc w sposób efektowny pop z hip-hopem i dodając do tego nutę elektroniki. Wystarczy posłuchać Who Gon Stop Me czy też Why I Love You by się o tym przekonać. Zaletą są także podkłady. Przykłady? Gotta Have It z bitem w stylu a la Wu-Tang Clan (maczał pewnie w tym swoje palce RZA), Murder to Excellence nawiązującym do źródeł z świetną partią żywej perkusji bądź Otis, który stanowi esencję tej płyty. I to wszystko oczywiście na tle wielkiej flagi Stanów Zjednoczonych. Wisienką na torcie w tej kwestii wydaje się być Made in America i powtarzane w refrenie „Sweet Baby Jesus”. Dobra robota panowie, jednak wydaje mi się, że pomysł z wypuszczeniem go w sierpniu był mało trafiony. Bardziej tutaj pasują wrześniowe klimaty. Mimo to sklejam żółwika i czekam na fajne videoclipy na MTV. Ocena: 8/10.

posłuchaj

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Jay-Z and Kanye West – Watch The Throne

  1. Płyta słaba jak dla mnie, ale przecież kasa, kasa, kasa, kasa. Zarówno Jay-Z jak i Kanye West wiedzą jak nabijać w butelkę ludzi. Zrobili to znowu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s