Cold War Kids – Mine is Yours

Rok 2011 pomimo braku czasu związanego z terminami, sesjami, drapieżnym mercato Milanu wykazuje się obfitością dobrych albumów, które pazernie słucham, słucham i jeszcze raz słucham. Teraz nadszedł czas na zrecenzowanie tego co wysłuchałem.

Cold War Kids od momentu debiutu byli zawsze w mojej drużynie. Debiutancka płyta wyposażona w wiele fajnych piosenek nadal przyciąga mnie i często do niej wracam. Loyalty to Loyalty to już wspomnienia z 2008 roku, długie podróże by studiować nauki polityczne oraz świetne hity pokroju I’ve seen enough. W 2009 roku za sprawą Audience na Ep-ce Hehave Yourself dodali trochę więcej słońca do swoich utworów. Był to pewnego rodzaju zwiastun nadchodzącej dużymi krokami płyty. I tak 25 stycznia wyszedł Mine is Yours.

Album inny niż poprzednie, bardziej dojrzalszy, bardziej przebojowy? Niektórzy porównują ich do Maroon 5 i Kings of Leon. Ok, za produkcją stał koleś od ostatniego Kings of Leon, ale i także od Modest Mouse. To, że piosenki są bardziej melodyjny to nie cios w stronę tej całej maniery bycia indje hipsterem. Nie słyszę tutaj ani przez moment lansowania się na bycie sexy gwiazdorem dla teenage gyrls. Słysze natomiast bardziej osobiste teksty Nathana Willetta, więcej żywiołu w perkusji Matta Aveiro i większej pompy w melodiach, która momentami zbliża się podniosłości znanej tylko Coldplay’owi.

W CWK zawsze imponowały mi teksty, bo były „o czymś”. Teraz wokalista i ldier grupy wyszedł z założenia, że ich piosenki muszą opowiadać coś o nich, musi nastąpić ta sama metamorfoza co u R.E.M. Obu kapelom wyszło to na dobre, Mine is Yours jako bardziej osobisty krążek jest świetny. W ten sposób powstał taki Sensitive Kid o intrygującym brzmieniu, z podkładem automatu perkusyjnego i tekstem opowiadającym o licealnych czasach Nathanach tuż po rozejściu się jego rodziców. „My mom’s going out with my best friends’ dad / She talking loud I can’t believe what she said” czy też „They sold the house, left photo albums there”.

Mine is Yours z pewnością jest płyta bardziej dojrzalszą, emocjonalną a także goniąca melodyjność spod znaku nowych KoL i ekipy Chrisa Martina. Wszystkie utwory stanowią ciekawy zlepek melodii, historii i ukrytych znaczeń. Taki Bulldozer buduje świetne napięcie a Skip The Charades przywołuje w mojej głowie wspaniałe wspomnienia, które pod tak krótkim czasie słuchania pojawiły się i zostaną długo tam. Ocena: 8/10

Posłuchaj

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Cold War Kids – Mine is Yours

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s