5 powodów by zobaczyć Muse live

Nie od dziś wiadomo, że koncerty Muse to wielkie wydarzenia, istne stadionowe widowiska, które warto zobaczyć. W tej spóźnionej urodzinowej notce chciałbym przedstawić 5 najistotniejszych powodów dlaczego warto być w Krakowie 21 sierpnia.

1. Efekty Wizualne. Koncerty Bellamy’ego i reszty zawsze są dopracowane do ostatniego szczegółu. Pomijając liczne telebimy, gdzie przy każdym utworze są inne wizualizacje, które idealnie pasują do klimatu danego utworu to mamy różnorakie lasery, opadające konfetti, oślepiające światła. Poza tym w pewnym momencie koncertu wśród publiki pojawiają się gumowe piłki wypełnione konfetti, które nieźle się prezentują gdy są odbijane we wszystkie strony.Wygląd sceny też jest nie bez znaczenia. Ruchome platformy, gigantyczne anteny. Na tym pewnie nie poprzestaną.

2. Niespodziewane covery. Muse potrafią od czasu do czasu zadziwić. Nie zawsze to robią, ale gdy graja utwór nie spod reki Bellamy’ego to jest czego posłuchać. Będąc w Australii wykonali Back in Black grupy AC/DC przy pomocy wokalisty grupy Jet. A podczas najnowszego tournee Resistance od czasu do czasu przygrywają Popcorn.

3. Wejście. Będąc na ich koncercie w Gdyni miałem okazje zobaczyć jedyny koncert, który nie rozpoczął się od Knights of Cydonia ale od Take a Bow, który był grany przeważnie na końcu. Obecnie chłopaki dodają różnych urozmaiceń. I tak można posłuchać utworu Man with the Harmonica z filmu Pewnego Razu na Dzikim zachodzie. Gdzie basista przygrywa na harmonijce. Trzeba przyznać, że robi to wrażenie. Innym razem wystawiają na ruchomej platformie basistę i perkusistę a do nich przygrywa jeszcze koleś w kilcie na kobzie. No i nie zapomnijmy też o legendarnym wejściu z Wembley. Jednak tego numeru już raczej nie powtórzą, obecnie zaczynają od 3 minutowego intra i niespodziewanego pojawienia się na scenie.

4. Świetne koncertowe piosenki. Nagrali już wystarczająco dużo dobrych piosenek by manewrować nimi tak i za każdym razem robić inny koncert, który pod względem setlisty zadowoliłby każdego. Wykonania na żywo w większości ich piosenek są lepsze niż w wersjach albumowych. Troszkę zawsze żal z powodu braku utworów z Showbiz, które ceni każdy fan Muse, ale za to nadrabiają istnymi stadionowymi killerami w postaci Plug in Baby, Hysteria czy też Time is Running Out. Spodziewać się też można lekkich musowych ballad jak Unintented chociażby.

5. Aranżacje utworów i przejścia. Oni mają na prawdę mocne solówki, są oczywiście ustalone. Bo ich koncerty raczej nie są spontaniczne. To są wyreżyserowane spektakle. I tak wiele utworów kończy niespodziewane szalone, rockowe przejście. Mi najbardziej przypadła do gustu końcówka Map of The Problematique oraz Uprising a jest tego na prawdę wiele. No i nie zapomnijmy o kończącym koncert Stockholm Syndrome.Warto też dodać, że widok biegającego wszędzie z gitarą frontmana Muse jest też niezły. Może jest to przemyślane, ale na prawdę sprawdza się w tego typu „przedstawieniach muzycznych”.

Myślę, że warto zobaczyć jeżeli jest ku temu okazja. To powinno być duże muzyczne wydarzenie, masa ludzi, która zapewne się zjawi na koncercie doda swojego uroku. Tutaj można zobaczyć jak to mniej więcej będzie wyglądać. Dodam na koniec, że powinno być wyjątkowo w weekend Krakowie nie tylko z powodu samego koncertu.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “5 powodów by zobaczyć Muse live

  1. Osobiście nie lubię MUSE. Mają parę dobrych kawałków, rzeczywiście show mają niezłe, ale faktu to nie zmienia, że ich muzyka dla mnie to chłam. Musze jednak przyznać jedno: Bellamy to kurewsko przez duże K dobry gitarzysta.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s