Paweuu Playlist Grudzień

Yo. Było tu trochę nudno ostatnio, chcę wpuścić trochę świeżego powietrza, wypuścić ten nieprzyjemny zapach rutyny recenzja, recenzja, recenzja. Po ostatniej notce usłyszałem miłe słówko także pomyślałem, że trzeba trochę pomyśleć też nad innymi rozwiązaniami. Wiadomo, kto stoi w miejscu ten się cofa. Także zapraszam do lektury o kilku nutkach, które niekoniecznie są z grudnia, ale chce coś o nich napisać.

Cool Kids Of Death & Hellow Dog, „Got 2 Kill This Dog”

Gdyby ktoś mi puścił ten kawałek i zapytał, który polski band go nagrał odpowiedziałbym śmiało, że The Car is on Fire i nawet nie pomyślał bym o ekipie z Łodzi. A tu taki suprise. Przyznam, że nie spodziewałem się tego po „kulkach”, że uda im się nagrać coś melodyjnego, przyjemnego do puszczenia przy kolacji. W sumie to dobry znak, bo oni maja potencjał, który trzeba po prostu wykorzystać. I fakt, że śpiewa Wandachowicz tez wiele daje bo nie musimy słuchać jak męczy się Krzyś Ostrowski. Dają rade i widać, że chcą się rozwijać i nie chcą wiecznie być kojarzeni z zespołem dla trudnej młodzieży. Posłuchaj.

Sobota – 100 procent 2 (feat. Kool Savas, Gural, Walle, Rytmus, Bigz prod. Matheo)

Yo, Yo. No słucha się wszystkiego, ale to akurat zapuścił brat na YouTubie. I tak posłuchałem i chciałem wyrazić swoje zdanie na temat kondycji obecnego hiphopu. Wiadomo, że obecne czasy muzyki popularnej to okres kolaboracji. W hiphopie nawet tym bardziej to widoczne. Polska ekipa chciała stworzyć coś w rodzaju portretu polaka rolnika w filcach z flaszką w łapie. Ja ogarniam, że jest to przerysowane, ale nie rozumiem po co brano do udziału raperów nie pasujących w ten klimat zupełnie i psujących wszystko bo pomysł był raczej fajny. Bo różnica pomiędzy polską ekipa a zagraniczna jest strasznie widoczna, na korzyść biało-czerwonych. Taki Koool Savas to w zasadzie nic nie znaczy na niemieckim rynku hiphopowym gdzie dominuje ekipa z Aggro Berlin. ego śmiesznego Słowaka to już całkiem pominę bo już lepiej rymują dzieci pod hasiokiem u mnie na osiedlu. No i na koniec ten śmieszny murzynek na ciągniku, on chyba nie wiedział o co chodzi. Teraz polska ekipa, Sobota i Walle dają radę a Gural, który uchodzi za białego murzyna i chyba udaje, to wychodzi w tym przekonywająco. Dobrze, ze wycieli Tede. Ogólnie trzeba to potraktować na luzie, bez żadnej napinki. No i oni jako jedyni mają prawdziwe świnie w klipie. Posłuchaj.

The Killers – Mr. Brightside.

No i nutka znana już od dłuższego czasu wszystkim, ale leci u mnie ostatnio dość często. W ogóle nie rozumiem tego zespołu. Bo oni cały czas coś, kogoś naśladują i raz z lepszym a raz z gorszym skutkiem. Udało im się osiągnąć sukces komercyjny, na RMF FM ich puszczają, ale nie idzie to w parze z poziomem ich muzy. Nie ogarniam jak można nagrać tak świetne kawałki jak Mr Brightside, Somebody Told Me czy  On Top a potem nagrać żenujący It’s indie rock n roll for me albo inne badziewia typu Human. A Mr. Brightside to jakaś masakryczna fala dźwięków, melodii. Wszystko jest tam świetne. Perkusja, klawisz, ta gitarka, te zakończenie „I never, I never…” Posłuchaj.

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Paweuu Playlist Grudzień

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s