Yeah Yeah Yeahs – It’s Blitz!

its-blitzNowojorczycy bombardują moje uszy. Yeah, Yeah, Yeah, Yeah, Yeah, Yeah, Yeah… Yes, Yes, Yes!!!

Yeah Yeah Yeahs tak jak wiele innych indie rockowych kapel powstałych na początku tego milenium bawi się z elektroniką, zmieniają rockowe klimaty na te bardziej taneczne. Realizują swoje hasła typu „Dance until you’re dead”. Jest to troszeczkę niebezpieczne nagrywać na wysokości trzeciej płyty utwory z wszechobecnymi syntezatorami jeśli wcześniej obcowało się wyłącznie z siłą przesterowanej gitary i napierdalającej perkusji. Za to jakie to modne i trendy w ogóle jest! Różnie to bywało u innych. Bloc Party trochę zajebał sprawę, Franz Ferdinand natomiast dał radę.

Grupie trzech Y raczej bliżej do szkotów. Dali radę. Nie są jacyś zajebiście oryginalni w swoich rozwiązaniach, ale muza da radę jako tło na imprezce jak i domowym obiedzie. Opener zapowiada płytę na dobrym poziomie. Singiel Zero, który porywa do tupania nogą jest jednym z mocniejszych punktów płyty. Przechodzimy do Heads Will Roll a zabawa się nie kończy. Tempo lekko spada przy Soft Shock i Skeletons jednak podczas słuchania Dull Life znowu zaczyna się imprezka przy fruwającej gitarze. Są też i spokojniejsze utwory. Runway taki na przykład przy akompaniamencie pianinka i urzekającego głosu Karen. Karen jest spoko, ale Debbie Harry nigdy nie przebije!

Generalnie jest melodyjnie, rytmicznie, tanecznie, kojąco, czasami zaskakująco czasami bez zaskoczeń. I tak można się zachwycać w nieskończoność jacy to oni są zajebiści w wersji electro-indie-popu. W tym miejscu trzeba przyznać, że mimo dziarskości tej płyty to przy pojawieniu się debiutu Tigercity odsuniemy ten album na odległy brzeg półki. Z tego powodu nie mogą dostać lepszej oceny niż siódemeczka, ale póki co bawmy się przy dźwiękach It’s Blitz! Ocena:7/10.

P.S. Okładka miażdży…jaja. Łapcie Zero.

Advertisements

7 uwag do wpisu “Yeah Yeah Yeahs – It’s Blitz!

  1. uwielbiam tą płytę. ogólnie jestem pod wrażeniem bloga, ładny graficznie i ciekawe recenzje. no i co najważniejsze świetna muzyka, masz bardzo podobny gust do mojego ; )

  2. wiem, Tigercity, „w końcu skończę” 🙂

    ale hej, good day my angel, niezłe to było, nie? screamo okrzyki rojka!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s