Cold War Kids – Loyalty to Loyalty

Podczas gdy wiele zespołów stara się konsekwentnie udowodnić wszystkim, że są zespołami zupełnie nie godnymi uwagi i w zasadzie są za głupi by zarabiać pieniądze w jakikolwiek inny sposób niż nagrywanie płyt dla nastolatek to Cold War Kids stara się nagrać coś ambitniejszego od debiutu. Nie wiem czy im się to udało, ale pewne jest to, że trzymają poziom.

Cold War Kids spodobał mi się wraz z wyjściem singla We Used to Vacation. Odpowiednia psychodelia utworu spowodowała postawienia małego plusika obok nazwy amerykańskiego bandu. Później pojawił się ten cały Hang Me Up to Dry. Całkiem możliwe, że gdyby nie ten utwór to nikt by nie kojarzył dziś zespołu Nathana Willetta. Taki mały hymn roku 2006, największy hicior tamtego czasu. Utwór genialny od początku do końca, ale czy ktoś wtedy poszedł dalej i przesłuchał całą płytę? Z pewnością byłby to błąd tego nie zrobić. Płyta, którą oceniłem na 7 na prawdę zasługuję na tą ocenę.

I tak mineły dwa lata. W zasadzie nie sądziłem, że tak szybko wrócą z kolejnym albumem. To było istne zaskoczenie gdy zobaczyłem teledysk do najnowszego singla na MTV2. Postanowiłem poszukać w necie coś więcej na ten temat. Zobaczyłem zapowiedź płyty i od razu się napaliłem, że to jest to! I to było to, coś więcej na ten temat poniżej:

Dlaczego ‚to’? Głównie chodzi o ten klimat, o ten hipnotyzujący bas, o baunsującą momentami perkusję no i oczywiście o wokal Nathana. Może porównywanie go do Yorke’a z Radiohead to póki co przesada, ale mają wiele ze sobą wspólnego. Dodatkowo pojawiają się chórki a la Clinic. To duży plus. Szczególnie można usłyszeć mozna w utworze I’ve seen enough, który jest najlepszym utworem na płycie. Chyba gównie z tego powodu, że to właśnie ta piosenka ozdabiała zapowiedź płyty kursującej po wirtualnym świecie.

Biorąc pod uwagę liryczną stronę Loyalty to Loyalty to sam Nathan śpiewa w pierwszym utworze: „we will talk about well fare/we will talk about sex/talk about the golden prada shoes” po czym dodaje: „we tell stories/we want to get you to join in”. Ja jestem na tak. Zapomniałbym dodać, że gdy już mówimy o małym geniuszu jakim jest Willett to nie należy zapominać, że poza songwritingiem i samym śpiewaniem posiadł on b. dobrą umiejętności grania na pianinie. zatrważające jest to, że możemy tego wszystkiego doświadczyć na jednej małej płytce. Nie chcę kwestionować umiejętności reszty paczki, ale Nathan Willett wybija się ponad wszystko. Zgrywają się, wszystko brzmi razem dobrze, wspaniale nawet, ale widać, że głównie jest to zasługa lidera grupy. Nie zdziwiłbym się gdyby w przyszłości nagrywał solo niczym Yorke bądź Rojek. Chętnie bym zapoznał się z tego próbą zaistnienia. Facet ma do tego jaja i to duże.

Wracając do płyty. Nie mówię, że to fajna gratka. Po porostu niezła płyta z kupą świetnych utwórów, powalających w mniejszym lub większym stopniu. W ostatnim utworze można „doznawać”. Ocena: 7/10.

Advertisements

13 uwag do wpisu “Cold War Kids – Loyalty to Loyalty

  1. No to kupą Mości Panowie!! A propos pomysłów to może zrób jakiś ‚ranking gwiazd’. Powszechne głosowanie na artyste roku. Po dwu miesiecznym głosowaniu uroczysta gala, koncerty, zaproszenie nominowanych etc. albo jakas recka o zwyciezcy;D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s