Waglewski Fisz Emade – Męska Muzyka

Wojciech Waglewski, lat 58. Zasłyną między innymi grą na gitarze w zespole Voo Voo, komponowaniem muzyki oraz współpracowaniem z wieloma polskimi artystami. Bartosz Waglewski, lat 30 oraz Piotra Waglewski, lat 27 – synowie Wojciech znani z działalności w muzyce hip-hopowej.

Co łączy tych trzech panów poza więzią rodzinną? Mianowicie to, że wspólnymi siłami nagrali płytę, która zatytułowali „Męska Muzyka”. Z góry trzeba zaznaczyć, że jest to rzeczywiście męska muzyka, ale nie tylko dla mężczyzn. Tematyka płyty typowo męska: sport, kobiety, samochody a nawet coś o goleniu jednak słuchać może tego każdy a najlepiej włączyć sobie tą płytkę w niedzielę po obiedzie. „W niedzielę to nie widać mnie za wiele/ się nie gole/ chromolę”. Chociaż z bratem doszliśmy,y do wniosku, że lepiej by tu brzmiał wulgaryzm na „p” rymujący się do gole. W końcu wulgaryzmy to także typowo męska sprawa.

Co to za płyta? Raczej mężczyźni tu nie znajdą żadnych rad dotyczących męskości bo Waglewski śpiewa: „Nie mam na to żadnej rady, ja nie umiem dawać rad. Sam się topie w swoich wadach, sam się składam z samych wad”. Są to raczej same przemyślenia dotyczące codzienności. Utwór „Majty” uważany za najlepszy na płycie niektórzy mogą uważać jako piosenkę o majtkach. Tutaj raczej chodzi o tematy wolności, swobody i ogólnie powrotu do natury: „Chcemy by pieniądze w końcu straciły sens”. Ogólnie dużo razy powtarza się w tym utworze słowo sens. Autorzy raczej szukają sensu aniżeli opowiadają o nim.

Kolejne pytanie dotyczące płyty. Czy to hip-hop? Nie! Nie ma tutaj hip-hopu pajacu w za szerokich gaciach słuchający Donia. To, że 2\3 autorów albumu to ludzie siedzący w czarnej muzyce nie świadczy o tym, że naciągnęli swojego starego by zaczął robić im przygrywki gitara do bitów. Muzycznie album to trochę bluesa, rocka, country. Najlepiej nazwać to alternatywą. Nie ma tu ani jednego momentu związanego z rapem. Ogólnie mówiąc warstwa muzyczna jest bogata w różnorodne instrumenty, pojawia się na przykład harmonijka albo tamburyn. Najbardziej wyróżniający się utwór to moim zdaniem „Wakacje” a najlepszy tekst to chyba „sport”, opowiada on o jadącej autobusem miss do mistrza sportu łyżworolek. Morał tekstu jest taki by uprawiać oryginalny sport a wtedy nie będziemy narzekać na samotność.

Z pewnością jest to jedna z lepszych płyt jakie wyszły w tym roku na polskim, biednym rynku muzycznym. Warto ją posłuchać z kilku względów. Ja osobiście podziwiam, że nie nastąpił żaden konflikt pokoleń i ta płyta powstała w tak dobrej formie. Podziwiam, bo sam nie potrafię sobie wyobrazić bym cokolwiek stworzył z swoim ojcem i bratem. Ocena: 7\10. Na koniec dodam, że rodzina Waglewskich także będzie na offie.

Advertisements

3 uwagi do wpisu “Waglewski Fisz Emade – Męska Muzyka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s