Zodiak

Dobre opinie na temat tego filmu oraz fakt, że został wyreżyserowany przez Davida Finchera w zupełności wystarczyły by skłonić mnie do obejrzenia „Zodiaka”. Film został oparty na prawdziwych wydarzeniach, które rozegrały sie na przełomie lat 60. i 70., co dodatkowo zaintrygowało mnie jako odbiorcę tego obrazu.

Film ten przedstawia losy śledztwa w sprawie seryjnego zabójcy „Zodiaka”. Morderca, który sam się ochrzcił Zodiakiem przyznaje się telefonicznie oraz listownie do popełnionych morderstw w regionie San Francisco. Śledztwo prowadzą detektywi David Toschi oraz William Armstrong, natomiast dziennikarz Paul Avery prowadzi także własne dochodzenie. Całą sprawą jest także zainteresowany niedoceniany rysownik komiksów do dziennika San Francisco Chronicle – Robert Graysmith. Po licznych publikacjach artykułów na temat Zodiaka w gazetach i jego rozmowie telefonicznej podczas jednego z programów telewizyjnych następuje masowa histeria. W mediach nie mówi sie o niczym innym, nawet nasz główny bohater rysownik Robert Graysmith podczas wyjścia do pubu z Paulem Avery oraz podczas randki ze swoją przyszłą żoną rozmawia tylko na temat tajemniczego mordercy. Wszyscy za wszelką cenę chcą się dowiedzieć kim jest nieuchwytny psychopata, który zadawala się poprzez zabijanie.

Ten film to kolejny argument by zachwalać Davida Finchera, twórcę takich klasyków kina jak: „Podziemny Krąg„, „Siedem” czy też „Obcy 3”. W Zodiaku wykreował niepowtarzalny klimat lat 70. Ponad to w filmie połączył wszystkie najlepsze cechy kryminału oraz thilleru. Ukazał pełna degradację bohaterów, którzy całkowicie zostali pochłonięci śledztwem Zodiaka. Graysmith im dłużej przyglądał się sprawie tym dalej odsuwał się od rodziny natomiast Paul Avery przez alkoholizm został wyrzucony z redakcji San Francisco Chronicle. Także losy detektywów badających sprawę nie są uwieńczone sukcesem co powoduje wśród nich wielkie rozczarowanie.

W zasadzie ten film to same pozytywy. Ciekawa fabuła, która wprowadza w niektórych momentach wysokie napięcie. Gra aktorska jest na wyjątkowo dobrym poziomie mimo, że nie pojawiają się żadne głośne nazwiska. Na specjalne wyróżnienie zasługuje muzyka, która jest odpowiednia jak na klimat lat 70. Wprowadza doskonały nastrój tamtych lat. Ponadto w filmie pojawia się wiele rekwizytów oraz motywów doskonale oddające realia tamtych lat jak np. pierwsza gra telewizyjna, film o Brudnym Harrym czy też wzmianka o hipisach. Ciekawa jest także praca operatora, pojawia się wiele ciekawych sposobów kadrowania np. z wnętrza samochodu.

Reżyser w swoim dziele zawarł także wiele krytyki związanej z funkcjonowanie policji ukazując wiele zbędnych formalności w procesie złapania Zodiaka a także jak bardzo policjanci są niekompetentni w pracy, która pełnią. Pojawiający się często zwrot: „niebieskie świnie” w pełni ukazuje stosunek Finchera do pracy policji podczas śledztwa. Fincher w pewien także sposób drwi z socjologów poprzez ukazanie jednego z nich w dobie spotkania z mordercą. Wszelkie jego podejścia psychologiczne do agresora okazały się nieskuteczne, gdy ten wyciągnął nóż i go zadźgał.

Jedyną wadą jaką można obarczyć film jest jego długość. Dwie i pół godziny dla niejednego odbiorcy może być męczące przez co nie raz zdarzyć może się zgubienie wątku. Akcja ani na minute nie zwalnia tempa, cały czas pojawiają sie nowe wątki, doniesienia w sprawie psychopatycznego mordercy z San Francisco. Nie małe zamieszanie powodują także częste zmiany miejsca i czasu wydarzeń. Nie ma mowy o zwolnieniu chociaż na chwile, nie ma chwili na przemyślenie całej, zaistniałej sytuacji. Pojawiające się to ciągle nowe daty i nazwiska powodują chaos w naszej głowie. Z drugiej strony, gdyby wprowadzić takie moment zwalniające tempo akcji to automatycznie film by się wydłużył do długości już absolutnie nie funkcjonalnej we współczesnej dobie komercjalizmu, gdzie film, który ma się sprzedać musi trwać półtorej godziny. Jednym słowem to by sie nie przeszło bez wycięcia wielu ważnych wątków.

Mimo, że film w żaden sposób nie zmienia naszego życia, nie wnosi do naszego egzystowania żadnych nowych wartości to spełnia podstawową funkcję. Zapewnia nam ponad dwu godziną rozrywkę. W pewien sposób nas intryguje, zmusza to całkowitego skupienia. Za wszelką cenę wyzwala w nas chęć zrozumienia zagadki Zodiaka i między innymi dlatego warto zobaczyć ten film. Ocena: 7\10.

Advertisements

11 uwag do wpisu “Zodiak

  1. gratuluję 4 🙂 zaintrygowałeś mnie tą recencją.
    swoją drogą chciałam zapytać czy można będzie liczyć na recenzję ‚control’ antona corbijna?

  2. Dziękuje. Najpierw musiałbym zobaczyć owy film. Przeczytałem o nim independent.pl. zapowiada się ciekawie. Najpierw jednak chcę napisać coś o filmie, który ostatnio widziałem. Poza tym ktoś prosił o recenzję Dnia Świra. O filmie Control napisałbym coś gdzieś w okolicy końca marca, początku kwietnia. Zapraszam.

  3. tak, wydaje mi się, że to film dla zwolenników Joy Division, chociaż jako historia o ciekawym człowieku też się sprawdza.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s