Indie

Kolejny gatunek muzyczny i kolejna subkultura. Wcześniejszy wpis o emo wzbudził wiele emocji. Nadal jest najczęściej czytanym wpisem tutaj. Teraz czas na indie.

Co z tym indie chodzi? Nie mylić tego z krajem z Azji. To nie chodzi o to, że to się wzięło z ojczyzny Matki Teresy. Nazwa wzięła się od słowa independent (z ang.) co oznacza niezależny. No bo jeżeli mówimy o muzyce indie to musi być to muzyka niezależna. Początkowo było to granie absolutnie alternatywne, płyty były także wydawane w małych niezależnych wytwórniach. Jednak jak to potem bywa ktoś zwęszył interes na niezależności i doszło do tego, że obecnie komercyjne zespoły uważają się za indie.

„Kiedyś, na samym początku, reprezentanci nurtu, nieopatrznie ochrzczonego Nową Rockową Rewolucją, miewali talent i bywali przystojni. Później już tylko bywali przystojni. Dzisiaj wystarczy wpuścić na scenę byle kmiota o aparycji cmentarnego dozorcy, dać mu gitarę, dobrać mu dwóch debili z reklamy Kit-Kata, powiedzieć żeby zagrali coś skocznego najlepiej z jakąś gumową melodyjką w zanadrzu i proszzz mamy hit.” – Paweł Nowotorski.

Rzadko się zgadzam z recenzentami z Porcysa, tym razem padły mocno trafne słowa. Tak na prawdę prawdziwego indie już nie ma. Obecnie co drugi zespół a Anglii wygląda następująco: rurki we wszystkich kolorach tęczy, koszula biała, krawat i rozczesane włosy. I w dodatku te same przynudzanie. Zero pomysłu na coś nowego, na jakieś odświeżenie. co najgorsze media to promują, starają się ludziom wcisnąć shit. I co najgorsze to im się udaje:

mickav1978 (1 dzień temu) Wyświe
Gr8 song!! im gonna get the album , you sound superb!! i wish we could claim the sts back !!
Dougieissocute (1 dzień temu) Wy
I am going to see them on thursday at fat sam!!!! Canna wait )

Ostatnie takie odświeżenie w muzyce indie nastąpiło chyba po debiucie Klaxons, ale ich ochrzcili mianem New Rave (też coś o tym napiszę). Oczywiście te zespoły, które były wywarły na mnie spore wrażenie, jednak obecnie debiuty i ciągła próba zarobienia na tym pieniędzy przez media… szczerze mówiąc to mnie wkurza. Media potrafią skutecznie obrzydzić.

Skoro Indie było/jest popularne w mediach to i wiadomo, że znajdzie się grupa ludzi (w młodym wieku), którym się to spodoba. To naturalna kolej rzeczy. Subkultura Indie nie znajduje się w żadnych przedziałach tak jak choćby emo. Idą ulicą, możesz mijać setki indie i o tym nie wiedzieć. Emo widać na kilometr. Nie różnią się między sobą. Bycie indie polega na prostocie. Oczywiście można ubrać rurki, białą koszulę, krawat, jednak to nie zmienia faktu, że indie może być ktoś ze szerokimi spodniami bądź w dresie. Pojęcie indie jest szeroko rozumiane. Jedyne co wszystkich łączy to muzyka. Nie ma opcji by nie znać The Strokes, The Libertines czy też Franz Ferdinand. Nawet takich wykonawców jak The Streets, Dizzee Rascal czy Lily Allen uznaje się za indie.

W zasadzie Indie jest także wszędzie pełno, tylko nie jest to tak widoczne. I na koniec. Nie, to nie są ci co mają te dziwne trampki i czapki i słuchają Blinka.

Reklamy

8 uwag do wpisu “Indie

  1. „Oczywiście można ubrać rurki, białą koszulę, krawat, jednak to nie zmienia faktu, że indie może być ktoś ze szerokimi spodniami bądź w dresie” – celna uwaga, bardzo celna. Wkurwia mnie jak muzyka ma tak duży wpływ na ubiór, pierdolona uniformizacja 😐

    Aha, *właściwe* indie przypada na 1987-1995, tak około. Ta nowa fala często jest zwana „nu-indie”, bo zespoły w rodzaju The Strokes, pomimo ich niewątpliwie wysokiego poziomu, niewiele mają wspólnego z korzennym indie w rodzaju Pavement czy Dinosaur Jr.

    Ulubione płyty:
    1) Wrens – Secaucus. Jak już kiedyś mówił Paweuu, ciężko gada się o wyjątkowo zajebistych płytach:P Charakterystyczni: świetny perkusista, wokaliści z rewelacyjnych głosach (często prowadzący jednocześnie dwie linie melodyczne – maaaasakra), brzmienie – trochę lo-fi, trochę bajerów. Tak, teksty też mają świetne. 19 piosenek, żadna nie odstaje.
    2) Built To Spill – Perfect From Now On. W sumie nie ogarniam tego, co robią Ci goście z gitarami – malują jakieś pejzaże, wyciskają łzy, walą po głowie. I wokalista ma taki słit głosik… 😀
    3) Guided By Voices – Bee Thousand. Zespół brzmi garażowo a melodie jakby prosto z lat 60. Czasami nawet wydaję się, że to wszystko jajca. Jedna uwaga: to są genialne piosenki.

    W sumie jeden z moich ulubionych gatunków, bo przecież jeszcze Pixies, Pavement, Dinosaur Jr., Sebadoh, Archers of Loaf…

  2. ‚W sumie jeden z moich ulubionych gatunków’
    Ej Vyciu! Jak to ‚Jeden z ulubionych’? Przecież indie to Ty masz na drugie;]

  3. Wszyscy teraz w Anglii grają indie bo to modne. Każdy z gatunków muzycznych tak miał i tak będzie już zawsze. Jak nie daj Boże, Sex Pistols nagrają nową płytę, to będzie Punk Resurrection [‚]

  4. w ostatnim tygodniu słuchałem zespołów prezentujących tak różne gatunki jak pop, postpunk, neopsych mathcore, shoegaze, indie, experimental pop, hiphop, lo-fi, electro, więc jednak MUZYKA. pozdro yoyo

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s