18 lipca 2007 roku pojawiła się nowa a zarazem druga już płyta zespołu Arctic Monkeys zatytułowana: “Favourite Worst Nightmare”.
Zespół z Sheffield zapowiadał, że druga płyta będzie mniej przebojowa niż ich debiutancki krązek “Whatever People Say I Am, That’s What I’m Not” i tak jest. Pierwszym singlem promujący płyte jest piosenka: “Brianstorm”, która jest energiczna i wpada w ucho od razu. Słychać, że płyta jest bardziej dojrzalsza. Zespól nadal zachowuje swoją energiczność oraz dobrej treści teksty opowiadające o Anglii jednak płyta nie zawiera wielkich przebojów, które mógłby się zapisać w dziejach muzyki przez co odnosi się wrażenie, że zespołu nie ominął dobrze znany w Anglii “Syndrom drugiej płyty”.
Czyżby Arktyczne Małpy były sezonowym zespołem? Osobiście uważam, że nie. Widać, że dojrzali i chcą się rozwijać. Mimo, że Favourite Worst Nightmare nie jest przebojowym albumem warto go posłuchać. Płyta zaczyna się od wspomnianego wcześniej hałaśliwego “Brianstorm”. Pojawia się piosenka w stylu wszystkim dobrze znanego “When The Sun Goes Down” zatytułowana: “Fluorescent Adolescent”. Na płycie są także melancholijne nutki: “505″. Godne uwagi jest także: “If You Were There, Beware” oraz “Teddy Picker”.
Płyta jest mocniejsza od poprzedniej. Mocno energiczna jednak bez większych przebojów. Myślę, że fani Arctic Monkeys nie powinni być mocno zawiedzeni. Ocena: 6
Tagi: 2007, Alex Turner, Alternative Rock, Arctic Monkeys, Favourite Worst Nightmare, Indie
maj 3, 2007 o 10:15 pm |
ściągnęłam sobie torrenta, bo niecierpliwa byłam.
nie przesłuchałam całej dokładnie, ale słychać, że arktyczne i małpowate. dobra ta płyta.
maj 4, 2007 o 3:44 pm |
Wujek, wraz z mama maja odmienne zdanie
na ten temat. Ja osobiscie moglbym sie sprzeczac.
maj 4, 2007 o 7:44 pm |
pewnie nawet niezła, ale nie chce mi się jej słuchać:)
maj 5, 2007 o 4:15 pm |
i co tam poeto ?? pozdarwiam Violentynka
maj 5, 2007 o 6:38 pm |
Recz….. Pozdrawiam
maj 8, 2007 o 10:29 am |
jaki syndrom drugiej płyty? myślę, że należą do nielicznego grona artystów, których druga płyta trzyma poziom pierwszej. udowodnili że nie są zespołem jednego sezonu a ciężko było przebić taki debiut… napewno im się to udało. dla mnie 2 płyta jest lepsza, zdecydowanie dojrzalsza.
maj 9, 2007 o 9:46 pm |
czytam kolejna recenzje z rzedu i jedno mnie zastanawia.jak wszyscy (no prawie) dziennikarze moga robic blad w tytule…
Brianstorm nie Brainstorm